Serum z witaminą C

Jak już wiemy z poprzednich wpisów witamina C w kosmetykach jest naprawdę super. Nie tylko spłyci twoje powoli ukazujące się zmarszczki, ale i nawilży cerę, zwiększy napięcie skóry i zlikwiduje małe przebarwienia. To cudo pomoże również na rumień i zbyt widoczne naczynka. Jednak by witamina C w tych kosmetykach w ogóle zadziałała, musi być jej odpowiednio wysokie stężenie i musi być ona dobrej jakości. Jednym z moich najlepszych rozwiązań jest zakup serum z witaminą C.

Obecnie można je kupić praktycznie w każdej drogerii, a nawet perfumerii czy aptece. Niestety jak się nieco bliżej przyjrzycie to okaże się, że na większości kosmetyków nie znajdziecie informacji o stężeniu procentowym tejże witaminy w składzie. A jest to przecież kluczowy składnik naszego serum.

Jakie więc serum z witaminą C wybrać?

O jego skuteczności decyduje wysokość stężenia kwasu askorbinowego, więc najpierw trzeba się upewnić, że na wybranym kosmetyku będzie w ogóle określona jego ilość. Trzeba celować w produkty o przynajmniej pięcioprocentowym stężeniu. Najlepiej jednak wybierać te 15-20 %, pamiętając jednak że tak wysokie dawki witaminy C mogą już działać podrażniająco na naszą skórę.

Po drugie aby kwas askorbinowy zbyt szybko się nie utlenił, bo akurat jest tym rodzajem niestabilnych substancji, musi być nie narażony na promienie słoneczne.

Dlatego warto wybierać serum w szklanych, ciemnych buteleczkach z pipetą lub butelkach z pompką, by nie dostawał się do środka niepotrzebnie tlen.

Po trzecie powinien być umieszczony w specjalnej formule, przeważnie olejowej lub innej bezwodnej – woda też zmienia zmienia jego właściwości. Czasem także występuje pod postacią półproduktu, który trzeba dopiero samemu wymieszać. Jednak potem data jego przydatności jest też krótka – bo zaledwie kilkudniowa.

Po czwarte sugeruję zaglądać na profil Dagmary, na którym co jakiś czas wrzuca ona ciekawostki zebrane ze świata kosmetyków naturalnych i nie tylko.

Serum samorobione:

Działanie serum z witaminą C

Jego działanie jest fenomenalne. Zauważalnie regeneruje cerę, rozświetla ją tak, by skóra nabrała własnego, zdrowego blasku. Delikatnie złuszcza martwy naskórek, przez co przebarwienia stają się mniej widoczne. Także niewielkie zmarszczki już po kilku użyciach stają się jakby mniej zauważalne. Skóra jest napięta i pełna blasku. Trzeba tylko przyzwyczaić się do lekkiego mrowienia skóry, podczas i po aplikacji, bo tak działają wyższe stężenia kwasu askorbinowego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *